Duszki w bibliotece

„Na straganie w dzień targowy
Takie słyszy się rozmowy
– pisał Jan Brzechwa.”

Czy warzywa rozmawiają? Tak! Sami przekonaliśmy się o tym oglądając na tablicy interaktywnej, jak mówią do siebie w wierszu J. Brzechwy „Na straganie”. Działo się to w Miejskiej Bibliotece Publicznej. Dnia 11 października dzieci z Publicznego Przedszkola „Promyk Słońca” w Dziwnowie z grupy „Duszki” wraz z paniami Bożeną, Jolą oraz Magdą, wybrały się do biblioteki na zajęcia edukacyjne „Na jesiennym straganie”. Powitały nas panie Wiesława Płaczkowska i Urszula Pietrzak oraz dyrektor biblioteki Alina Cygal – Sobhi i zaprosiły do sali, gdzie był przygotowany jesienny stragan. Po wysłuchaniu wiersza „Na straganie”, gdzie mogliśmy się przekonać, że warzywa mają usta, oczy, śmieją się, są smutne, pani Wiesia swoje pytania skierowała nie tylko na to jakie warzywa wystąpiły w wierszu, ale również zwróciła nam uwagę na kłótnię, którą toczyły warzywa. W wyniku rozmowy doszliśmy do wspólnego wniosku, że nie warto się kłócić. Przygotowane zajęcia jak zwykle były ciekawe, pełne zadań, które z przyjemnością wykonywały dzieci. Pieniądze, które otrzymały dzieci od pań, przeznaczyły na zakupy na jesiennym straganie. Zakupy należało zważyć na wadze, podzielić na warzywa i owoce, podać nazwę oraz opisać jak wyglądają pod względem kształtu, koloru i smaku. Zabawa była fajna, a zagadki smakowe przy zawiązanych oczach najfajniejsze. Wszystkie zagadki obrazkowe i słowne dzieci odgadły, wykazując się wiedzą z zakresu znajomości warzyw i owoców, umiejętności matematycznych z zakresu przeliczania, klasyfikowania, posługiwania się określeniami stopniującymi: cięższy, lżejszy, ważący tyle samo, itd.
Zabawa „Warzywa lub owoc w tym samym kolorze”, która polegała na podaniu przez dzieci nazwy warzyw lub owoców w kolorze zaproponowanym przez nauczyciela zakończyła zajęcia. Wspólna piosenka i wierszyk na podziękowanie to wyraz wdzięczności dzieci za wkład pracy w przygotowane zajęcie przez panią Wiesię i Ulę. Każde działanie, które utrwala wiedzę ma sens. Tak jest w przypadku zajęć w bibliotece. Przychodzimy tu po to, by w innych warunkach utrwalać zgromadzoną w przedszkolu wiedzę, by uczyć się nią dzielić, rozumieć swoje emocje, uczyć się zachowań w miejscach publicznych, a wracając spacerowym krokiem dotlenić organizm i podziwiać mijane krajobrazy.

Bożena Zajaczkowska